Chrystus zmartwychwstał! Chrystus żyje na zawsze!


Ja stałam się pierwszym i milczącym świadkiem Jego zmartwychwstania. Pierwszym świadkiem, gdyż Jezus chciał dać uczestnictwo przede wszystkim Swojej Matce w pierwocinach tej paschalnej radości. Jestem jednak świadkiem milczącym, albowiem to pobożnym niewiastom i uczniom zostało powierzone zadanie ogłoszenia światu tego zadziwiającego i Boskiego cudu.

Jestem świadkiem zmartwychwstania.

Moim zadaniem stało się podtrzymywanie i powiększanie wiary w tych, którzy uwierzyli w Niego. Dałam nową odwagę temu, który myślał, że wszystko jest już skończone. Poprosiłam pobożne niewiasty, ażeby poszły pośpiesznie do grobu, o którym wiedziałam, że jest już pusty. Utwierdziłam wiarę apostołów mówiąc im, że Jezus ukazał się najpierw Mnie w blasku Swojej Boskiej chwały.

Ewangelie o tym nie powiedziały, bo Moim zadaniem Matki jest być milczącym świadkiem zmartwychwstania.

Jak stałam się milczącą obecnością dla Słowa przez Niego głoszonego w czasie lat publicznej działalności, tak miałam być nadal milczącą obecnością dla Słowa, które teraz miało być głoszone przez Kościół.

Ale zostało przekazane Matce radosne polecenie świadczenia w życiu, że Mój Syn Jezus Chrystus powstał z martwych i siedzi po prawicy Swego Ojca Niebieskiego w chwale Raju.

Jestem dzisiaj świadkiem zmartwychwstania.

W tych czasach, kiedy przez wielu negowany jest lub poddawany w wątpliwość fakt historyczny Jego zmartwychwstania, Ja polecam wam, Moi umiłowani, głoszenie z mocą i odważne świadczenie o cudownym wydarzeniu zmartwychwstania Chrystusa.

Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremna byłaby wasza wiara. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, bezużyteczne byłoby głoszenie Jego Ewangelii. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, nie mielibyście już powodu do wiary w prawdziwość Jego słowa.

Chrystus zmartwychwstał, gdyż jest Bogiem. Chrystus zmartwychwstał, bo to przepowiedział. Chrystus zmartwychwstał i w blasku Swej Boskiej chwały ukazał się świadkom przez Siebie wybranym. Chrystus zmartwychwstał i ukazał się najpierw Matce.

Patrzyłam na Niego bardziej jaśniejącego niż słońce, lśniącego jak śnieg i Jego Boskie piękno odbiło się na Moim życiu: od tej chwili zaczęłam przeżywać Raj tu na ziemi.

Dlatego przede wszystkim w obecnym czasie zapraszam was wszystkich, Moich umiłowanych, do odważnego głoszenia Jego śmierci, do głoszenia z mocą Jego zmartwychwstania i oczekiwania z pewnością Jego przyjścia w chwale.

Fatima (Portugalia), 8.05.1997 25 rocznica narodzenia się Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, fragment z książki „Do Kapłanów moich umiłowanych synów”