Gwiazda poranna


Z Moich matczynych ramion kładę w zimnym żłobie Moje Niebieskie Dzieciątko, zrodzone w tę noc głębokiej ciemności. Na Niebie błyszczą jednak gwiazdy i rozbrzmiewa śpiew niebiańskich melodii Aniołów. Pasterze przynoszą do groty hołd prostych, ubogich, czystych sercem. I tak miłość doznana ze strony małych pociesza Dzieciątko Jezus, powszechnie odrzucone przez wielkich.

W głębokiej nocy ogarniającej świat wschodzi gwiazda poranna, aby dać mu światło.

Moje Boskie Dzieciątko jest gwiazdą poranną, świecącą blaskiem Ojca. Przynosi życie na pustynię świata i historii. Rozpoczyna nową epokę dla odkupionej i zbawionej ludzkości.

«Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy».

Rubbio (Vicenza), 31.12.1992, Wspomnienie św. Sylwestra I, papieża fragment ksiązki ks. Gobbi