Zawierz się Maryi


Akt zawierzenia się Maryi, to tak nie wiele aby zyskać tak wiele…

Maryja nieustannie prosi nas byśmy oddali się Jej w opiekę, poprzez zawierzenie się i oddanie się w Jej niewolę. To co Ona nam proponuje jest najlepszą, najświętszą i przede wszystkim najbezpieczniejszą drogą dla naszego życia. Najlepszym świadectwem są osoby które już to zrobiły, one najlepiej mogą powiedzieć co robi i jak niepojęte cuda w ich, życiu działa Maryja. Aktu zawierzenia dokonało wielu świeckich, konsekrowanych i świętych osób. Św. Jan Paweł II zaraz po wyborze na papieża, w przemówieniu do kardynałów-elektorów, a następnie – do wiernych zgromadzonych na Placu Św. Piotra, zawierzał siebie Najświętszej Maryi Pannie.

Świat w którym żyjemy, napiętnowany jest działaniem zła, nie trudno to zauważyć, że żyjemy w czasach apokaliptycznych. Trwa nieustanna walka zastępów dobra i zła. Maryja w słowach kierowanych do ks. Gobiego, mówi:

Wasze dni są naznaczone ciągłymi wiadomościami o wojnach, które mnożą się i pochłaniają każdego dnia niezliczone ofiary. Waśnie i podziały wzrastają wewnątrz narodów. Szerzą się spory i walki między narodami. Krwawe wojny nadal się rozprzestrzeniają, pomimo różnych wysiłków podejmowanych dla utrzymania pokoju.

Przyszłość przedstawia się niepokojąco, dlatego mówię do was, aby was zaprosić do ufności, do całkowitego oddania się Mojemu matczynemu Sercu.

Módlcie się zawierzeniem, ufnością i wytrwałością. Nadchodzą chwile tak trudne i niebezpieczne, że jedynie ci będą mogli się uratować, którzy przyjmą Moje zaproszenie do ustawicznej modlitwy ze Mną. Pokorni, mali, oddani i ufni pozwolą Mi sobą kierować. Ich słaby głos stanie się pewnego dnia grzmotem huraganu i – przyłączając się do zwycięskiego okrzyku Aniołów – sprawi, że na całym świecie zabrzmi potężne wołanie: «Któż jak Bóg! Któż jak Bóg!»

Święty Bernard, który bardzo ukochał Maryję mówił:  jeśli Ona cię wspiera, nie upadniesz; jeśli cię osłania, nie będziesz się lękał; gdy przewodzi, nie zaznasz znużenia; gdy okazuje ci łaskę, docierasz do portu zbawienia. Troszkę dobitniej o Maryi mówił św. Bonawentura: Najświętsza Dziewica nie tylko sama zachowywana jest w pełni świętości, lecz utrzymuje i zachowuje świętych w pełni ich życia wewnętrznego, by nie zmniejszała się ich świętość. Maryja zapobiega, by nie obniżały się ich cnoty, by nie malały ich zasługi, żeby ich łaski nie ginęły, a szatani im nie szkodzili; kiedy zaś grzeszą, wstrzymuje karzącą rękę Syna.

W Redemptoris Mater papież, odnosząc się do słów Jezusa, zapisanych w Ewangelii św. Jana (J 19, 27): „Oto Matka twoja” – napisał m.in.: „Można z kolei powiedzieć, że w tych samych słowach ponadto zostało w pełni ukazane to, co stanowi o maryjnym wymiarze życia uczniów Chrystusowych. Nie tylko Jana, który wówczas stał pod Krzyżem wraz z Matką swego Mistrza, ale każdego ucznia Chrystusowego, każdego chrześcijanina. Odkupiciel powierza swą Matkę uczniowi, a równocześnie daje mu Ją jako Matkę. To macierzyństwo Maryi, jakie staje się udziałem człowieka, jest darem: najbardziej osobistym darem samego Chrystusa dla każdego człowieka. Ojciec Święty podkreślił, że

Zawierzenie jest odpowiedzią na miłość osoby, w szczególności zaś na miłość matki.

Ilekroć myślisz o Maryi, Maryja za ciebie myśli o Bogu

Ilekroć wielbisz i czcisz Maryję, Maryja wraz z tobą wielbi i czci Boga. U Maryi wszystko odnosi się do Boga, tak, iż trafnie można Ją zwać więzią Boga, istniejącą tylko w odniesieniu do Boga, lub echem Bożym, które nic nie mówi i niczego innego nie powtarza, jak Bóg. Jeśli powiesz: Maryja, Ona powie: Bóg. Elżbieta wysławiała Maryję i nazwała błogosławioną Tę, która uwierzyła; Maryja zaś jako wierne echo Boga zaintonowała: Wielbi dusza moja Pana. Jak Maryja uczyniła wówczas, tak czyni codziennie. Gdy Ją wielbisz, chwalisz, lub Jej coś ofiarujesz, to wielbisz, kochasz, czcisz Boga i dajesz Bogu przez Maryję i w Maryi.

“Jezus życzy Sobie, abym była bardziej znana i kochana na ziemi. życzy On Sobie również, aby na ziemi zostało ustanowione nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca.”….“Będę zawsze z wami i Moje Niepokalane Serce będzie dla was radością i drogą, która zaprowadzi was do Boga.” słowa Naszej Matki w Fatimie,13 czerwca 1917

Idąc Jej śladami – mówi św. Bernard – nie zgubisz się

Nie obawiajcie się, by prawdziwe dziecko Maryi mogło ulec diabelskim podszeptom i popaść w formalną herezję. Tam, gdzie Maryja wskazuje kierunek, tam ani duch ciemności ze swymi mamidłami, ani odszczepieńcy z całą swą przebiegłością dostępu nie mają. Jeśli Maryja cię trzyma, nie upadniesz. Maryja, która jest Gwiazdą Przewodnią, prowadzi wszystkie swe wierne sługi do dobrego portu; wskazuje im drogę wiodącą do życia wiecznego, pozwala im unikać niebezpiecznych kroków; prowadzi ich za rękę ścieżkami sprawiedliwości ; podtrzymuje ich, by nie upadli, a podnosi, kiedy upadli; jako Miłosierna Matka upomina ich, gdy w czymś uchybili, a nieraz nawet karci ich z miłością. Czyż może zbłądzić w drodze do wieczności dziecko posłuszne Maryi, swej Żywicielce i światłej Kierowniczce?

Co daje Matka tym którzy się Jej zawierzyli i zaufali

Maryja, Dobra Matka wybranych, ukrywa ich pod swymi opiekuńczymi skrzydłami niczym kokosz pisklęta. Rozmawia z nimi, zniża się do nich, współczuje ich słabościom. By ich uchronić przed jastrzębiem i sępem, okrąża ich i towarzyszy im groźna jak zbrojne zastępy. Czyż człowiek otoczony stutysięczną armią będzie się obawiał swych nieprzyjaciół? A wierny sługa Maryi, otoczony Jej opieką i potęgą królewską, jeszcze mniej ma podstaw do obawy. Ta dobra Matka i można Władczyni niebios szybciej wysłałaby milionowe hufce aniołów na pomoc słudze swemu, niżby ktokolwiek mógł rzec, że wierny sługa, który się Jej zawierzył, został pokonany przez złość, liczbę i siłę nieprzyjaciół.

Potężnym czynem miłosierdzia Najświętszej Dziewicy wobec wiernych sług, jest to, że zaopatruje ich we wszystko, co dotyczy ciała i duszy. Daje im podwójne szaty, jak dopiero co wykazaliśmy. Częstuje ich najbardziej wyszukanymi potrawami ze stołu Bożego; daje im Chleb Życia, który ukształtowała. Drogie dzieci, mówi im słowami Mądrości, nasyćcie się mymi owocami, to znaczy Jezusem, Owocem Żywota, który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich.

Największe dobro, jakiego Maryja udziela swym wiernym czcicielom, polega na tym, że wstawia się za nimi u Syna i uśmierza Jego gniew swymi prośbami, jednoczy ich z Jezusem bardzo głęboką więzią i w niej zachowuje. Maryja sprawia, iż wierni Jej słudzy otrzymują błogosławieństwo Ojca Niebieskiego, choć – jako dzieci młodsze i przybrane – otrzymać go nie powinni. (Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort)

Sposoby zawierzenia się Maryi

Istnieją różne sposoby zawierzenia się Niepokalanemu Sercu Maryi. Za najstarszą oficjalną formułę poświęcenia się Maryi można uważać antyfonę liturgiczną Kościoła: „Pod Twoją obronę uciekamy się…”. Modlitwa ta wyrażała oddanie, zawierzenie Maryi i znana już była chrześcijanom żyjącym w III wieku.

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, żyjący w latach 1673-1716, w Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny ukazał wskazuje „główną i najprostszą” drogę naszego świata, „która prowadzi nas do człowieczeństwa Chrystusa, w którym znajdujemy objawienie Boga i nasze zbawienie”: jest nią Najświętsza Dziewica Maryja. Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort podaje wiernym wiele zaleceń: aby czcić Maryję jako godną Matkę Boga czcią hyperdulii, aby rozważać Jej cnoty, przywileje i czyny; podziwiać Jej wielkość; składać Jej akty miłości, uwielbienia i czci; wzywać Ją serdecznie; oddawać się Jej i jednoczyć się z Nią, spełniać wszystkie czynności w intencji przypodobania się Jej, rozpoczynać, wykonywać i kończyć wszystkie czynności przez Nią, w Niej, z Nią i dla Niej, po to, aby je spełniać przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie i dla Chrystusa – naszego ostatecznego celu.

Z dzieła św. Ludwika czerpał inspiracje dla swego życia duchowego Karol Wojtyła. Jak napisał on później: „Tak więc dzięki św. Ludwikowi zacząłem na nowo odkrywać wszystkie skarby dotychczasowej pobożności maryjnej”. Dzieło św. Ludwika Grignion de Montfort miało wpływ na całe życie i nauczanie Karola Wojtyły.

Przygotowanie do aktu zawierzenia się Jezusowi przez ręce Maryi” wg św. Ludwika Marii Grignion de Montfort.

„Ludwik de Montfort zaleca nam przygotowanie się do Aktu Ofiarowania się za pomocą ćwiczeń duchowych, które właściwie nie są obowiązkowe, ale sprawiają, że możemy dużo lepiej przysposobić się to tego aktu ze względu na dyspozycje kształtujące się w naszych duszach.

Ćwiczenia te dzielimy na dwa okresy:

Okres pierwszy: dwanaście dni podczas których staramy się “uwolnić samego siebie od ducha świata”

Okres drugi: podzielony na trzy jedno-tygodniowe odcinki:

Pierwszy tydzień – poświęcony na poznanie samego siebie,

Drugi tydzień – poznanie Najświętszej Dziewicy,

Trzeci tydzień – poznanie Jezusa Chrystusa.

Te okresy ustalone przez Św. Ludwika de Montfort nie zamykają się w rygorystycznych i niezmienialnych granicach. Można je wydłużać lub skracać, np. dla potrzeb corocznego wznowienia Aktu Ofiarowania się wystarcza zazwyczaj okres trzech dni.

Dzień składania Aktu Ofiarowania się

Osobom które podjęły kroki ofiarowania się Św. Ludwik zaleca, by pod koniec trzeciego tygodnia wyspowiadać się i przyjąć komunię św. w intencji oddania się Jezusowi Chrystusowi jako niewolnik z miłości przez ręce Maryi. Po Komunii Św. zaś złożyć Akt Ofiarowania się. Uprzednio własnoręcznie przepisać tekst Aktu Ofiarowania się, można się też posłużyć przygotowaną uprzednio kopią. Na dokumencie złożyć podpis i datę.

Byłoby rzeczą wskazaną by dnia tego złożyć Jezusowi Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce jakąś daninę jako pokutę za swe przeszłe niewierności, oraz by przez to zaznaczyć swą zależność od panowania Jezusa i Maryi. Daninę tę może stanowić post, jakieś umartwienie lub jałmużna. Wystarcza rzecz najdrobniejsza, byle z dobrego serca, bo Jezus patrzy tylko na dobrą wolę. Przynajmniej raz do roku, tego samego dnia, powinno się wznawiać Akt Ofiarowania się, spełniając te same ćwiczenia przez trzy tygodnie. Zbawienną jest rzeczą odnawiać je co miesiąc, a nawet codziennie słowami:

“Tuus totus ego sum, et omia mea tua sunt”- “Jestem cały Twój, O Jezu, i wszystko co moje należy do Ciebie, przez Maryję, Twoją Niepokalaną Matkę.”

Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.

Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort uczy: Co najmniej raz w roku, w rocznicę ofiarowania się, należy odnowić ten akt, spełniając te same ćwiczenia przez trzy tygodnie. Zbawienną jest rzeczą odnawiać je co miesiąc, a nawet codziennie, tymi słowami: Totus tuus ego sum, et omnia mea tua sunt – Jestem cały Twój, a wszystko co mam jest Twoją własnością, umiłowany Jezu, przez Maryję Twoją świętą Matkę (TPN 233).

Kiedy zawierzyłeś się już Maryi, rozmawiaj z Nią każdego dnia, powierzaj swoje problemy, sukcesy, porażki, przyszłość, przeszłość, niech Twój dzień zaczyna się wybraną przez Ciebie modlitwą, Różańcem, Koronką, czy też modlitwą „Pod Twoją obronę…

Akt ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi

O, odwieczna, Wcielona Mądrości! O, najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Twego Ojca w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego Wcielenia.

Dzięki Ci składam, żeś wyniszczył samego siebie przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim raczył się poddać Maryi, Twej świętej Matce, aby przez Nią uczynić mnie swym wiernym niewolnikiem. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności nie dochowałem obietnic uroczyście Tobie złożonych na Chrzcie św. Nie wypełniłem swoich zobowiązań. Nie jestem godzien zwać się dzieckiem czy niewolnikiem Twoim. A ponieważ wszystko we mnie zasługuje na Twój gniew, do Twego Najświętszego i Najdostojniejszego Majestatu nie śmiem już się sam zbliżyć. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą dałeś mi za Pośredniczkę u Siebie. Za Jej możnym pośrednictwem mam nadzieję wyjednać u Ciebie skruchę i przebaczenie mych grzechów oraz prawdziwą mądrość i w niej wytrwanie.

Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy Boga Przybytku, w którym odwieczna, ukryta Mądrość chce odbierać cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu wszystko prócz Boga jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nikogo nie zawiodło. Wysłuchaj mej prośby, pełnej gorącego pragnienia Bożej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie w pokorze Ci składam.

Ja…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj przed Twoim obliczem przyrzeczenia Chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i jego dzieł. Całkowicie oddaję się Jezusowi Chrystusowi, Mądrości Wcielonej, aby za Nim iść, niosąc mój krzyż po wszystkie dni życia. Abym zaś był Mu wierniejszy niż dotąd, obieram Ciebie dziś, Maryjo, w obliczu całego Dworu Niebieskiego, za moją Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam, jako Twój niewolnik, ciało i duszę swoją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, przeszłych, obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności. Przyjmij, Panno łaskawa, tę niewielką ofiarę mej niewoli dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna Twemu macierzyństwu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką Oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Przenajświętsza Trójca łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd, jako prawdziwy Twój niewolnik, chcę szukać Twojej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko Przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, ażeby – jak przez Ciebie mnie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył. Matko Miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jako dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości Wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego; abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni Jego wieku na ziemi i Jego chwały w Niebie. Amen.

 

Godną uwagi, pomocą w zawierzeniu się Maryi jest książka: „Przygotowanie do aktu zawierzenia się Jezusowi przez ręce Maryi” wg św. Ludwika Marii Grignion de Montfort”